December 11 2019 18:39:18
Nawigacja
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 30
· Najnowszy użytkownik: marekw
Zobacz temat
 Drukuj temat
Brodzenie bez śpiochów
bartek
Cześć, dzisiaj był pierwszy dzień jesieni, więc już zacząłem odliczanie do wiosny/lata a z nim pomysły na kolejny rok łowienia. A ponieważ moje wodery zaczynają już powoli wykazywać oznaki zużycia myślę o sposobach rozwiązania tego tematu w przyszłości. Temperatury w jakich zazwyczaj łowię są mocno dodatnie (jesień, zima i wczesna wiosna - nie mój czas nad wodą) więc wpadłem na pomysł, żeby w przyszłym roku zacząć łowić w szortach + jakieś specjalne getry + buty do brodzenia. I teraz pytanie, czy ktoś ma jakieś doświadczenia, wie co z czym się je?

Pytania jakie od razu mi się nasuwają to:

- czy w tego typu brodzeniu stopy są zawsze mokre czy są jakieś metody odizolowania stóp od wilgoci? Bo szczerze mówiąc jak za długo w wannie posiedzisz to już giry są miekkie a co dopiero po 10h łowienia.
- czy getry/ rajstopy etc. dobrze chronią przed kleszczami, pokrzywami a jednocześnie dobrze oddychają? (bo to jest dla mnie główny powód dla którego zamieniłbym śpiochy na szorty).
- czy na małych rzekach na jakich łowimy typu "Dobrzyca" taka metoda ubierania się ma sens?


Pozdr
no kill
 
Miko
O w mordę Smile wpaść w bagno na dobrzycy w getrach to musibyć checa Wink myślę, że bardziej komfortowo byłoby Ci poszukać woderów oddychających, albo krótkich spodniobutów do pasa.
 
bartek
no właśnie nie mówię o hardkorach jak bagna, tylko takie luźne letnie plumkanie z muszką po małych ciurkach... Za ciężkie i za grube wszystko co na sobie dotychczas nosiłem. pzdr
no kill
 
bori
Plusem tego jest to ,ze jak zaliczysz konkretna wlewke w spiochach to moze byc nie fajnie.Miałem tak i wiem co mowie.
Minusem reumatyzm,waga mokrych ciuchów. etc,etc.Kołodziej brodzi bez spiochów,ale to jak jest upał,no i to jest człowiek lasu.
bori
 
bartek
tak a propo wypraw bez śpiochów, podczas jednego z ostatnich sierpniowych wypadów Trinited nie zabrał spodniobutów tylko właśnie dresik + sandały. Rzeczka mała, wybitnie zarośnięta. Jak wracaliśmy jego nogi wyglądały jakby miał stygmaty albo był wleczony po drucie kolczastym... Smile wybiłem sobie z łysej bańki brodzenie bez śpiochów w każdym razie Smile
no kill
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.03 1,914,635 unikalne wizyty