December 11 2019 18:27:13
Nawigacja
Aktualnie online
· Gości online: 4

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 30
· Najnowszy użytkownik: marekw
Zobacz temat
 Drukuj temat
Islandia 2018 - kwiecień
bartek
Cześć,

jest duże prawdopodobieństwo, że będę na Islandii dodatkowy tydzień (13-20.04.2018). Jakby ktoś chciał - zapraszam na wyprawę.

Koszt lotów na dzień dzisiejszy - 170 na Islandię + 130 powrót.

Co do kosztów pozostałych - jest drogo, nie ukrywam. Dacia Duster 4x4 na tydzień to koszt 1600zł - 2000zł. Domki - różnie, ale zazwyczaj ok. 150-200 /osobę / dzień.

Mało to nie jest, ale pewnie da się znaleźć taniej.

Dajcie znać czy ktoś w ogóle myśli o tym poważnie to pogrzebię i poszukam opcji bardziej budżetowych.


Można oczywiście też mieszkać w namiotach, ale Kwiecień to tam schyłek zimy, więc może być 15 stopni a może być 0. Do tego to największe jezioro z monster trout jest otwarte dopiero od 24.04 Sad

Ja raczej skorzystam z takiej okazji, pytam tylko czy ktoś mi będzie towarzyszył!


Pozdrowienia
B
no kill
 
bori
Odpadam.
bori
 
bartek
Cześć. Na początku kolejnego "giga-postu" chciałbym zaznaczyć, że mam w życiu wielkiego farta. Może dlatego, że jestem głupi i nie widzę przeszkód (i po prostu, przy dużym udziale szczęścia, je omijam) a może dlatego, że mam wokół siebie świetnych ludzi, którzy widzą jakim pasjonatem wędkarstwa się stałem i wspierają we mnie tę obsesję. No więc... ISLANDIA. Na początku to miał być wyjazd turystyczny, z rodziną. Ale pewnego dnia, w ciemny styczniowy wieczór, moja Ewka nieopatrznie palnęła "a może zostałbyś tam jeszcze z tydzień powędkować" ?!?!?!?!?!?!? Jak się domyślacie, już po kilku sekundach wiedziała, że będzie żałować tej propozycji! Szaleństwo! Panowie, co za kraj... Wiem, że tak jak ja przeglądacie blogi, vlogi, youtube i fora w poszukiwaniu treści wędkarskich, więc orientujecie się również, że Islandia dla ludzi łowiących ryby łososiowate jest w TOP 5 miejsc na tej planecie (w towarzystwie Nowej Zelandii, Patagonii, Alaski i dalekiej Syberii). W jeziorze Pingvallavatn rok temu złowiono pstrąga potokowego o wadze 13kg i długości... 98cm! Widziałem to jezioro na własne oczy i wcale się temu nie dziwię, areał jak 6xKierskie i wulkaniczne pochodzenie zbiornika. Tylko skąd tam pokarm dla takich gigantów?! W każdym razie - propozycję przyjąłem z entuzjazmem i od razu przełożyłem datę wylotu na 5 dni po zakończeniu urlopu. Klamka zapadła, nie było odwrotu. Następnie przyszedł moment, w którym przytłoczyły mnie realia finansowe tego kraju. Jest tam KOSZMARNIE drogo i tak jak niektóre "wymagania turysty" można ogarnąć półśrodkami to niektórych nie sposób przeskoczyć. I tak np. wynajem dobrego auta (tak, Dacia Duster 4x4 jest uznawana za luksus dla takich bidnych narodów jak my) to koszt rzędu 1500-1800zł/tydzień. Ale na szczęście jak dobrze poszperać to okazuje się, że auto można wynająć za 400-500zł/5 dni (VW Polo z automatem i zimowymi oponami z kolcami).

images82.fotosik.pl/1049/1d361b4581a5f9ba.jpg

Jedzenie - też da się ogarnąć - jest taki sklep Bonus, mniej więcej 2x drożej niż u nas (czyli bardzo tanio na Islandii). Co do lokum - tu jest już gorzej - można biwakować, jest w kraju wiele kempingów, można również rozbijać się "na dziko" ale zimą to opcja tylko dla prawdziwych twardzieli, lubiących sztywny woder z rana Smile Latem - temperatury oscylują w okolicach 15 stopni - wtedy jak najbardziej, ale ceny biletów lotniczych rosną z 300 do 1600-2000 (w obie strony). Kolejna rzecz - ceny licencji na rzeki, zbiorniki - bo musicie wiedzieć, że prawie wszystkie wody w Islandii (a już na pewno wszystkie wartościowe) są w rękach prywatnych. Islandczycy mają w posiadaniu dosłownie cały kraj, jest on podzielony na działki, które są prywatną własnością. I jak przez taką działkę przepływa rzeka, właściciel działki ma prawo do pełnego dysponowania jej zasobami. Stąd dochodzi do absurdów jak np. za dzień łowienia na rzece Hrutafjardará płacimy bagatelka... prawie 10 000 EURO! Tak, to nie błąd. Dziesięć tysięcy euro za DZIEŃ! Nosi mnie jak pomyślę o takiej chciwości nawet biorąc pod uwagę, że podczas kryzysu jako jedni z wielu Islandczycy oberwali po dupie najmocniej. No nic, ale mamy erę kapitalizmu - jest popyt to jest podaż. Bogatych Rosjan i Amerykanów stać, żeby łowić 130cm łososie na Islandii.

I teraz przechodzimy do tego co nazywam "szczęściem". Otóż po deklaracji mojej Żony, zacząłem szukać wszelkich metod jak zostać tam nie niszcząc domowego budżetu i po wielu próbach okazało się, że mój dobry przyjaciel, ma tam swojego kumpla z dzieciństwa, który jest szefem kuchni w hotelu, o tutaj https://goo.gl/ma...dzm3PR8hL2. Zadupie totalne. W promieniu 50km na poł.-zachód i 250km we wszystkich innych kierunkach nie ma żywej duszy. Ale to DOBRZE. Bo hotel przy 200 miejscach ma minimalne obłożenie poza sezonem (który startuje 1 maja) a jednocześnie kolega może zapraszać rodzinę i znajomych zupełnie za darmo, żywić ich, dawać nocleg etc. GWIAZDO Z NIEBIESIECH! To był strzał w dychę! Marcin, wieloletni kumpel mojego przyjaciela, Przemka okazał się być bardzo gościnny. Za zupełną darmochę dostaliśmy pokoje, jedzenie, saune, auto terenowe i jego jako przewodnika po lokalnych wodach, które również za darmo stały przed nami otworem ze względu na znajomości z tzw. "rangerami" - strażnikami parku narodowego wokół wulkanu Hekla. I tyle tytułem mojego szczęścia i przydługiego wstępu. Przejdźmy do tego co Nas najbardziej interesuje - czyli ryb! Generalnie na Islandii występują w zasadzie tylko ryby łososiowate. Gdzieś tam pojawiają się cierniki, jakieś inne małe pierdoły ale całość wyspy jest z grubsza opanowana przez pstrągi potokowe, trocie (również te jeziorowe) i golce/ palie arktyczne/ arctic char'y. Te ostatnie to był mój "plan minimum" na Islandię, bardzo chciałem złowić arctic char! Pierwszego dnia postanowiliśmy zrobić objazd po wodach dostępnych do łowienia. Okazało się, że wiele z nich ma dziwny, jasno błękitny odcień spowodowany przez topniejące w górach lodowo-śniegowe czapy. Kolor tej wody dobrze widać na google maps albo świetnej satelitarnej mapie www.en.ja.is. Próbowaliśmy je sondować spinningiem ale niestety kompletnie nic nie chciało z tego mleka brać. Wyglądało to mniej więcej tak jak pod drugim brzegiem:

images82.fotosik.pl/1049/b05fc9f96feb3bd3.jpg

I taki kolor mają prawie wszystkie wody na islandzkich wyżynach - ktoś wie skąd ten kolor? Chyba są takie zawsze, bo na fotkach satelitarnych z lata też jest mleczko. Poniżej załączam fotki satellitarne najlepszych łowisk (to te ciemnoniebieskie ujścia strumieni), które były zadziwiająco głębokie (do 5 - 6 metrów).

images82.fotosik.pl/1049/2bcdff48bad0cb1f.png

To natomiast piękne łowisko idealnie nadające się pod muszkę, szeroka woda, bardzo głębokie rynny. Na nim mieliśmy najlepsze ryby.

images84.fotosik.pl/1047/801022dad7fea4cd.png


Pierwsza ryba wyjazdu została złapana z takiego miejsca:

images81.fotosik.pl/1048/ca755d9298cc951d.jpg

Było to w ujściu strumienia na lewo od napisu "Flutningskvisl".
Piękny pstrąg/ troć przywalił w srebrną aglię nr2 z czerwoną holo naklejką. Nie mierzony, na oko 2,5-3kg i ok. 45cm. Wypuszczony w dobrym zdrowiu.

images83.fotosik.pl/1047/a5627007eeedddd5.jpg

Kolejna rybka z tej samej rynny to był mój wymarzony arctic char, okaz nieduży ale niesamowicie waleczny i ładnie wybarwiony. Tę rybkę za namową Marcina, naszego gospodarza, zabraliśmy. Zrobił z niej przepyszny tatar!

images84.fotosik.pl/1047/83d86bfb7a9c53c2.jpg

Następnie pojechaliśmy zobaczyć tą fajną wodę muchową, piękna rozlana delta rzeki, zaraz poniżej wielkiego wodospadu.

images84.fotosik.pl/1047/03e18c6dc26b5190.jpg


Przemek po długim i intensywnym holu złowił tam pięknego potoka o długości 55cm (jak mnie pamięć nie myli) i wadze co najmniej 3kg.
Siła i temperament tych ryb przerosły nasze najśmielsze oczekiwania!

images84.fotosik.pl/1047/fe82a69aab5ba04f.jpg

Piękna rybka, krwawe paluchy mogą zniechęcać ale rybka pływa dalej w dobrej kondycji. Zimne powietrze,

Na tym zakończyliśmy łowienie tego dnia, jak się domyślacie byliśmy bardzo zadowoleni z pierwszych efektów!

Drugi dzień rozpoczęliśmy tam, gdzie pierwszy, czyli w częściowo oblodzonej delcie strumienia. Ryby były już wyraźnie ostrożniejsze niż pierwszego dnia, ciężko było coś złowić bo woda była tam naprawdę przejrzysta. Ale w końcu trafiliśmy kilka pięknych trałtów. Poniżej jeden z nich, którego miałem szczęście wyholować.

images83.fotosik.pl/1047/4d8ea406b8a94a5a.jpg

Co do techniki łowienia - niestety pomimo dobrego muszkarskiego przygotowania (nakręciłem chyba ze 100 strimerów + nimf) pogoda nie pozwoliła na zabawę z muchami. Wiało mocno, z porywami. Machanie linką w takich warunkach wg mnie nie jest żadną przyjemnością a nie jestem z tych co robią "sztukę dla sztuki" z muchowania. Efektem i radością ma być ryba, nie sam sposób łowienia. W związku z powyższym - wszystko co tu zobaczycie - zostało złowione na spinning.

Same wyżyny są miejscem z kosmosu. Znajdowaliśmy się u podnóży wulkanu Hekla, obecnie najbardziej groźnego wulkanu w Europie. Wybuchała ona regularnie co 10 lat aż do roku 2000, kiedy to postanowiła przystopować i do dziś nie wybuchła (czyli ma jakieś 8 lat opóźnienia co powoduje sraczkę wśród islandzkich wulkanologów).

images84.fotosik.pl/1047/e6f4f55b7b85a7d6.jpg

Tu fotka ściągnięta z netu, ale sama Hekla jest zazwyczaj skryta pod płaszczem z chmur - stąd podobno jej nazwa, która nawiązuje do jakiejś kapryśnej, islandzkiej bogini. Nasz hotel znajdował się w odległości 50km od szczytu Hekli, więc jak się domyślacie wyprawa nabierała dzięki temu dodatkowych rumieńców.


W dniu trzecim postanowiłem się skupić na tej dużej wodzie poniżej wodospadu. Okazało się, że da się dojść brzegiem aż do miejsca gdzie czysta woda miesza się z tą wypływającą z elektrowni (widać to na satelicie). Tego dnia miałem naprawdę spore ryby na kijum niestety nie miałem szczęścia ich wyholować. Co nie znaczy, że nie trafiły się żadne klocki. Ja złowiłem taką piękną samiczkę:

images81.fotosik.pl/1048/fdd5bd71fba202eb.jpg

Następnie Przemek i Marcin wyłowili przy samym brzegu, na srebrne obrotówki takie klocki:

images82.fotosik.pl/1049/dffb692fd36c7be3.jpg. wspaniale ubarwiony!

I Marcina:

images84.fotosik.pl/1047/a92738f11307244f.jpg

Solidna 63-ka, najładniejszy samiec wyprawy! Piękny, stary. Musiałem walczyć, żeby go wypuścili, ale się udało. Pływa dalej w tych rynnach głębokich.


Kolejny, czwarty już dzień wyprawy, chłopaki wymiękali, nieprawieni w bojach i chcieli trochę przystopować więc dzień zaczęliśmy późną pobudką, pyszną kawą, wizytą w saunie itp. uciechami. Później wybraliśmy się z Przemkiem do niesamowitego miejsca - Pjorsafoss (czyli wodospadu na rzece Pjorsa). Miejsce to, zawieszone pod masywem o wdzięcznej nazwie Burfell robi KOSMICZNE wrażenie i w pigule pokazuje unikatowość islandzkiego krajobrazu!

Jak się domyślacie fotka, tym bardziej z telefonu, nie pokazuje nawet 1% rzeczywistej skali tego landszaftu.

images81.fotosik.pl/1048/e321c3fdfcab0b8d.jpg

Tego dnia przechadzaliśmy się po islandzkich wyżynach odkrywając coraz to nowe smaczki i piękne miejsca. Poniżej kilka fot:

images83.fotosik.pl/1047/942d743d3691277d.jpg

images81.fotosik.pl/1048/4c1a622ce7d8e46f.jpg

images81.fotosik.pl/1048/d91b74024c3165f9.jpg

images83.fotosik.pl/1047/8e48322866a28241.jpg

images81.fotosik.pl/1048/a1a8c4f074e8e9c1.jpg

images84.fotosik.pl/1047/cf41e6859049ae3b.jpg

Mam tego znacznie więcej i lepszej jakości z lustrzanki, ale to podeślę linka jak obrobię foty.

Coś tam złowiliśmy tego dnia, ale już nie jestem pewny co to były za rybki.


Ostatni dzień Marcin musiał wrócić do pracy, Przemek postanowił dać odpocząć swojemu kręgosłupowi i wyspać się porządnie a ja chcąc wycisnąć ten wyjazd jak cytrynę wstałem o 7 rano i postanowiłem zbadać pozostałe dwie delty strumyczków wpadające po prawej stronie Flutningskvisl.

To był dobry pomysł!

Pogoda była bardzo kapryśna, 90% czasu bardzo silny wiatr z silnym, mrożnym deszczem walącym prosto w pysk. Ale rybki brały pięknie! Łącznie kontaktów miałem 7, wyholowane 4 z czego jeden piękny samiec palii arktycznej w szacie godowej. Jakie ta ryba robi wrażenie! Ten pomarańcz z białymi akcentami na płetwach, czerwone kropeczki i głowa przypominająca gęby Uruk Khai z Władcy Pierścieni! Coś pięknego i do tego ta waleczność!

images84.fotosik.pl/1047/c915cdc0ea1661a7.jpg

images81.fotosik.pl/1048/23c9a61cc28d6589.jpg

images84.fotosik.pl/1047/6c379175a4ba3606.jpg

Na koniec łowienia (godzina dopiero 11:30) trafiłem jeszcze taką piękną samicę.

images84.fotosik.pl/1047/1a76f3652bfa823e.jpg


Kapitalna wyprawa, wielkie rybska, świetny klimat i przyjemność z łowienia.
Islandia! Będę za nią tęsknił!

ps.

dla wszystkich zazdrośników - żeby nie było, że mam tylko wielkie szczęście - na końcu części turystycznej wyjazdu (z rodzinką) utopiłem w oceanie prawie nowego drona z którego raty będę płacił jeszcze przez 2 lata :/

Nic w przyrodzie nie ginie, musi być równowaga Smile


Pozdrawiam i już kombinuję jak tam znowu jechać!
no kill
 
bartek
ps.na Islandii występuje również dużo łososia o czym nie wspomniałem opisując ichtiofaunę. Ps. ktoś chce się podjąć identyfikacji gatunków z fotek? Bo do teraz się spieramy, które to pstrąg, które troć, a które troć jeziorowa?
no kill
 
bartek
ps2. a tu dostałem jeszcze rekompensatę za drona w postaci fantastycznej zorzy polarnej. Kto nie widział na żywo, niech żałuje! Wrażenie niezapomniane, kosmiczne (dosłownie!)

images82.fotosik.pl/1049/1e414f9d89fa52a4.jpg
no kill
 
PiotrS
Super relacja, ale wiele razy apelowałem o wrzucanie zdjęć na serwer TPRW, a nie na zewnętrzne fotosiki itp. tak właśnie się prezentują mi zdjęcia teraz i tak na pewno będą się prezentować za 2 lata...
http://prntscr.co...
 
bartek
czemu tak się stało? Prześlesz info gdzie wysyłać te pliki na serwer tprw? Pzdr
no kill
 
PiotrS
Przecież jest wielki post na ten temat... człowiek się męczy... sam dla siebie Wink
http://tprw.pl/fo...ead_id=423

Te zdjęcia możesz też spokojnie linkować na innych forach i masz dożywotnią gwarancję, że dopóki istnieje TPRW będę również i Twoje zdjęcia.
 
the_end
Islandia ma kapitalne warunki na łososia(najlepsze rzeki łososiowe w Europie), ale przyzwoite rzeki łososiowe zaczynają się od 250-300 Euro dniówke niestety...
W tych tańszych łosoś jest dodatkiem, albo to są duże rzeki, jak Sog.
Kiedyś marzył mi się wyjazd na 5-6 dni łowienia łososi w rzekach stylu Storalaxa, ale cene takiego wyjazdu była już zabójcza.
Byłeś w dobrym okresie pstrągowym, bo z tego co czytałem, to kwiecień czy maj uchodzi tam za najlepszy czas na duże pstrągi. W lipcu/sierpniu już gorzej żerują.
 
bartek
ok, dzięki za info. Dzisiaj wieczorem wszystko poprawię. @theend - koszty tych dniówek to jakaś paranoja... Lepiej już lecieć na Kamczatkę.
no kill
 
the_end
Kamczatka jest z 2 razy droższa niż Islandia(od tych tańszych rzek)Smile
Zresztą na Kamczatkę jedziesz w zorganizowanej ekipie, a Islandie dopasowujesz pod siebie.
Jedną z przyczyn drogich licencji na łososie jest komfort łowienia, który wynika z dwóch powodów:
- ograniczona ilość 2-8 licencji na odcinek
- relatywnie długi i bardzo dziki odcinek
Czegoś takiego nie ma w Szwecji, a w Norwegii limitowane odcinki są jeszcze droższe.
Łowienie łososi staje się powoli absurdalnie drogie lub zatłoczone.
 
bartek
Na Kamczatce ktoś w ogóle licencje sprzedaje? Czy mówisz o transporcie? Foty się ponownie pojawiły pod moim postem. Dlatego łososie pozostawiam bogatym bankierom i dentystom a sam zadowolę się pięknym, dzikim pstrągiem, palią czy lipieniem! Wink
no kill
 
the_end
Nie wiem. Kiedyś widziałem pakiet za 15-20 tys za tydzień łowienia.
 
luki
Hej Bartek, a może tak kiedyś wyjazd w gronie Tprw skoro już się pochwaliłeś takimi znajomościami?SmileSmilePfft

Pozdrawiam Łukasz
 
bartek
hehe, no bardzo sprytnie @Luki ale już ja jestem "kolegą kolegi" więc raczej odpada.
no kill
 
bori
Jak dla mnie bomba artykuł.
bori
 
bartek
dzięki!
no kill
 
bori
No i pojechał Prezes na Islandię.Ech taki to pożyje...
bori
 
the_end
Niestety było słabo. Bardzo słabo.
Niespotykany niski stan na rzekach łososiowych i weszło ich bardzo mało.
Trochę potokowców połowiłem na rzece i jeziorze, ale nie jakieś byki tak do 50cm. Mocno wiało i była lampa do 20 stopni, co nawet na Islandie rzadkie.
Widoki piękne, rzeki też, ale to nie jest warte swoich cen.
 
bartek
ajaj... tam powinna być jakaś gwarancja za takie ceny, nie złowisz czegoś po co przyjechałeś - powinni oddawać kasę. Dawaj jakieś foty prezes!
no kill
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.09 1,914,627 unikalne wizyty